Policja złapie grafficiarzy?



Nie mam nic przeciwko ładnemu graffiti zrobionemu przez profesjonalistów, na specjalnie do tego przygotowanych ścianach. Natomiast nie mogę zrozumieć, co kieruje ludźmi niszczącymi czyjąś własność malując nowe, bądź niedawno odrestaurowane ściany budynków. Przypomnę, że kosztami za usuwanie graffiti jesteśmy obciążani my wszyscy – podatnicy.


Powinna powstać specjalna grupa śledcza, zajmująca się środowiskiem grafficiarzy, która starałaby się poznać wszystkich ludzi zajmujących się w mieście niszczeniem farbami czyjegoś mienia. Mając takie rozpoznanie można by szybko zidentyfikować sprawców i obciążyć ich kosztami za usuwanie graffiti. Ewentualnie mogliby sami zrobić takie usuwanie graffiti, na własny koszt i też nie byłoby problemu. Plagą są także graffiti wykonywane na składach pociągów osobowych, nie ma chyba człowieka w Polsce, który by nie widział pomalowanego pociągu. Usuwanie graffiti z takiego pociągu to bardzo trudna, a przede wszystkim kosztowna sprawa, bo pomalowanie całego pociągu to są olbrzymie koszta. Niestety także za usuwanie graffiti z pociągów płacimy wszyscy, kupując coraz droższe bilety i jeżdżąc coraz bardziej zniszczonymi pociągami.




Brak komentarzy.

Dodaj komentarz